Menu tygodnia, które porządkuje domową codzienność
Spokojniejszy tydzień zaczyna się zwykle w niedzielę wieczorem, przy kuchennym stole, kiedy w domu robi się cicho, a Ty siadasz z kubkiem herbaty i otwierasz lodówkę jeszcze raz — tym razem po to, żeby popatrzeć, a nie żeby coś wyjąć. Pół główki kapusty. Jogurt, który trzeba zjeść do środy. Pęczek natki, kupiony w czwartek z rozpędu.
Notes Menu tygodnia jest po to, żeby te wszystkie drobiazgi zamieniły się w plan. Zapisujesz śniadania, obiady i kolacje od poniedziałku do niedzieli, dopisujesz pomysły, które przychodzą po drodze, i układasz obok listę zakupów. Wszystko na jednej kartce, którą wyrywasz i zabierasz ze sobą.
Przypominasz sobie przy tym, co kto w domu lubi najbardziej — że młodsza je pomidory wyłącznie bez skórki, że w środę wracacie późno i lepiej zaplanować coś, co robi się w dwadzieścia minut, że w sobotę można wreszcie ugotować rosół, który stoi na małym ogniu przez pół dnia i pachnie w całym mieszkaniu.
Po dwóch tygodniach zauważysz, że pytanie „co dziś na obiad?" pada rzadziej, a w koszyku ląduje mniej rzeczy, które kupujesz dlatego, że akurat stały blisko kasy.
Szczegóły produktu:
- Format: A5
- Liczba arkuszy: 50
- Papier: 150 g
- Układ: menu na cały tydzień, dodatkowe pomysły i lista zakupów
Menu tygodnia, które porządkuje domową codzienność
Spokojniejszy tydzień zaczyna się zwykle w niedzielę wieczorem, przy kuchennym stole, kiedy w domu robi się cicho, a Ty siadasz z kubkiem herbaty i otwierasz lodówkę jeszcze raz — tym razem po to, żeby popatrzeć, a nie żeby coś wyjąć. Pół główki kapusty. Jogurt, który trzeba zjeść do środy. Pęczek natki, kupiony w czwartek z rozpędu.
Notes Menu tygodnia jest po to, żeby te wszystkie drobiazgi zamieniły się w plan. Zapisujesz śniadania, obiady i kolacje od poniedziałku do niedzieli, dopisujesz pomysły, które przychodzą po drodze, i układasz obok listę zakupów. Wszystko na jednej kartce, którą wyrywasz i zabierasz ze sobą.
Przypominasz sobie przy tym, co kto w domu lubi najbardziej — że młodsza je pomidory wyłącznie bez skórki, że w środę wracacie późno i lepiej zaplanować coś, co robi się w dwadzieścia minut, że w sobotę można wreszcie ugotować rosół, który stoi na małym ogniu przez pół dnia i pachnie w całym mieszkaniu.
Po dwóch tygodniach zauważysz, że pytanie „co dziś na obiad?" pada rzadziej, a w koszyku ląduje mniej rzeczy, które kupujesz dlatego, że akurat stały blisko kasy.
Szczegóły produktu:
- Format: A5
- Liczba arkuszy: 50
- Papier: 150 g
- Układ: menu na cały tydzień, dodatkowe pomysły i lista zakupów